WYDANIE lipiec-sierpień | 4 (56) 2026
Jak komunikować się z młodym pokoleniem?
„Brainrot‟, „67‟, „skibidi‟, „twin‟ czy „GOAT‟ to tylko niektóre ze słów, akronimów i określeń, które znalazły się w finałowej piętnastce 10. Plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku organizowanego przez wydawnictwo PWN. Czy to oznacza, że jako osoby dorosłe pracujące z dziećmi i młodzieżą powinniśmy przyswoić wszystkie te słowa i korzystać z nich w codziennej komunikacji?
Łukasz Szeliga
Czy osoby dorosłe powinny komunikować się z młodzieżą, wykorzystując ich słownictwo? Raczej nie. Warto natomiast aktualizować swoją wiedzę dotyczącą komunikacji młodych po to, aby rozumieć pewne kody kulturowe i móc reagować, gdy używane przez uczennice i uczniów słownictwo ma znamiona dyskryminacji lub przemocy rówieśniczej.
Pozostańmy autentyczni i otwarci
Kiedy prowadzę w szkołach warsztaty dla nauczycielek i nauczycieli dotyczące języka, komunikacji i e-kultury współczesnych młodych, to wielokrotnie słyszę pytanie: „Czy mam używać ich [uczniów] słów, rozmawiając z nimi?”. Odpowiadam wtedy, że nie ma takiej potrzeby, bo fałsz szybko zostaje wyłapany przez uczniów, a próba używania wyrażeń i zwrotów charakterystycznych dla języka współczesnej młodzieży może być odebrana jako żenujące zachowanie (czyt. cringe) ze strony dorosłego. W komunikacji z przedstawicielami Gen Z (osoby urodzone między 1996 a 2010 r.) i Gen Alfa (osobami urodzonymi po 2010 r.) nie tyle jest ważne używanie młodej mowy potocznej, co autentyczność i otwartość. To są postawy doceniane przez uczennice i uczniów. Nie chodzi o to bowiem, żeby zakładać ich „skórę”. Chodzi o to, by ich „językowej skóry” nie dewaluować, nie wyśmiewać i nie krytykować, a to niestety pułapka, w którą wpadają niektórzy z dorosłych, zapominając, że sami w latach 70., 80. czy 90. XX w. używali słów i zwrotów niezrozumiałych dla ich rodziców, dziadków i nauczycieli. Kiedy o tym wspominam, to słyszę niejednokrotnie z ust dyrektorów i nauczycieli, że każde pokolenie miało swoje kody i socjolekt młodzieżowy, ale „TA dzisiejsza młodzież jest bardziej wulgarna i za grosz nie ma kultury osobistej”.
Skąd mamy czerpać wzorce?
Czy tak rzeczywiście jest? Zależy od tego, z kim pracujemy, w jakim środowisku i jaki mamy punkt odniesienia, czyli własne doświadczenia, wspomnienia i światopogląd. Jako filolog obserwuję i wysłuchuję, że pewne słowa i określenia niegdyś (jeszcze 10 lat temu) uznawane za obraźliwe i wulgarne, dziś padają z ust dziennikarzy, polityków i osób znanych z telewizji i Internetu. Czy to natomiast oznacza, że nasz język „schodzi na psy”? Powściągliwy jestem w takich stwierdzeniach i te zostawiam akademikom, choć jako użytkownik języka polskiego ubolewam nad liczbą anglicyzmów, korpomową i niechlujstwem językowym. Ale to są moje utyskiwania na zmiany zachodzące w przestrzeni publicznej i w żadnym razie nie stwierdzam, że winna jest temu TA dzisiejsza młodzież. Bo TA dzisiejsza młodzież nie funkcjonuje w próżni – jeździ busem do szkoły, w którym z radia lecą utwory pełne angielskich wulgaryzmów, ogląda filmiki na YouTubie, w których osoby znacznie od nich starsze nie zawsze grzeszą kulturą wypowiedzi, obserwuje scenę polityczną, na której pyskówki, pomówienia i wzajemne obrażanie się chyba już mało kogo dziwi lub, szczególnie wtedy gdy odwiedza dziadków, ogląda programy rozrywkowe w różnych stacjach telewizyjnych, w których nie tylko zaproszeni goście rzucają słowami bez większej refleksji, ale też prowadzący i dziennikarze pokazują, że w rozmowie wcale nie chodzi o wysłuchanie drugiej strony, co zagłuszenie i zakrzyczenie. Zatem nie dziwmy się, że TA dzisiejsza młodzież czasem odzywa się do siebie i do innych w sposób, który jeszcze dekadę temu nie byłby akceptowalny. Postawy i zachowania kształtuje nie tylko kultura i Internetu, ale też telewizja, prasa, dom, Kościół i szkoła. Jeżeli w żadnej z tych przestrzeni młody człowiek nie usłyszy, że można inaczej i nikt nie pokaże mu, że można inaczej się zachowywać, to skąd ma to wiedzieć?!
Ten artykuł jest dostępny dla prenumeratorów
Jeżeli masz prenumeratę
Zaloguj sięJeśli nie masz prenumeraty wybierz odpowiedni dla Ciebie wariant i zamów, aby mieć dostęp do artykułów i strefy online.
Prenumerata cyfrowa
Co zyskujesz?
- 6 numerów czasopisma w wydaniu papierowym, co dwa miesiące prosto na Twoje biurko
- Prezenty i dodatki drukowane do czasopisma
- 6 numerów czasopisma w wydaniu elektronicznym
- Dostęp do biblioteki archiwalnych wydań czasopisma
- Ponad 45 numerów, ponad 2760 stron artykułów
- Scenariusze lekcji, scenariusze przedstawień
- Inspiracje na święta nietypowe i dni ważne
- Pełny dostęp do biblioteki ponad 1300 materiałów do pobrania bez limitu
- karty pracy
- tematyczne flashcards
- plakaty, gry, plansze, szablony
449,00 zł netto
Prenumerata cyfrowa
dwuletnia
- Dwuletnia prenumerata czasopisma Get Creative! obejmująca 12 wydań cenie 749,00 zł zamiast 898,00 zł. Oszczędzasz aż 149 zł!
- To jednorazowy koszt, który się opłaca - to w sumie tyle co kawa na mieście raz w miesiącu
898,00 zł netto
749,00 zł netto
Prenumerata premium
Co zyskujesz?
- 6 numerów czasopisma w wydaniu papierowym, co dwa miesiące prosto na Twoje biurko
- Prezenty i dodatki drukowane do czasopisma
- 6 numerów czasopisma w wydaniu elektronicznym
- Dostęp do biblioteki archiwalnych wydań czasopisma
- Ponad 45 numerów, ponad 2760 stron artykułów
- Scenariusze lekcji, scenariusze przedstawień
- Inspiracje na święta nietypowe i dni ważne
- Pełny dostęp do biblioteki ponad 1300 materiałów do pobrania bez limitu
- karty pracy
- tematyczne flashcards
- plakaty, gry, plansze, szablony
499,00 zł netto
499,00 zł netto
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 499,00 zł nettoPrenumerata premium
dwuletnia
- Dwuletnia prenumerata czasopisma Get Creative! obejmująca 12 wydań cenie 849,00 zł zamiast 998,00 zł. Oszczędzasz aż 149 zł!
- To jednorazowy koszt, który się opłaca - to w sumie tyle co kawa na mieście raz w miesiącu
998,00 zł netto
849,00 zł netto
Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 849,00 zł nettoO autorze
Łukasz Szeliga
Tutor, edukator i polonista. Specjalista w zakresie komunikacji i szkoleniowiec, który wspiera placówki oświatowe m.in. w zakresie empatycznej komunikacji, wdrażania podejścia ukierunkowanego na uczniów i metod nastawionych na odkrywanie, działanie i tworzenie przez dzieci i młodzież. Certyfikowany nauczyciel IB DP Business Management. Twórca i współtwórca inicjatyw edukacyjnych. Autor publikacji, kursów, warsztatów i materiałów dla nauczycieli oraz uczniów. Egzaminator podczas państwowych egzaminów poświadczających znajomość języka polskiego jako obcego. Prowadzi w Krakowie autorską przestrzeń rozwojowo-edukacyjną, gdzie dzieci i młodzież mogą czerpać radość z uczenia się, rozwijając jednocześnie kompetencje kluczowe i 4K. Więcej informacji na: www.lukaszszeliga.pl











