Niezliczone laminaty, folia aluminiowa, jednorazowe talerzyki… To rzeczy, które często pojawiają się na zajęciach. Czy jednak potrzebujesz ich aż tyle? W dobie wciąż rosnącej ekoświadomości warto przyjrzeć się naszym nauczycielskim nawykom i zastanowić, co zrobić, by jak najrozsądniej gospodarować materiałami i wszelkiego rodzaju „przydasiami”.

Przede wszystkim: kupujmy świadomie!

Jestem pewna, że każdy z nas, nauczycieli, lektorów, dobrze zna ten powielający się schemat: idziesz na zakupy po bułki, a wracasz z „czymś” na zajęcia. Pracujesz w końcu z dziećmi. Packi na muchy, sztuczne pająki, puszki w różnych kształtach, kolorowe kubeczki… To wszystko przecież się przyda… kiedyś. Wielu z nas na pewno kupiło coś nieraz z taką właśnie myślą, nie mając (jeszcze) konkretnego pomysłu na wykorzystanie zakupionych przedmiotów. Jaki jest tego efekt? Potencjalne pomoce dydaktyczne się mnożą, a my narzekamy na ciągły brak miejsca… Nie musi tak być, a na pewno nie ze wszystkim!

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

Zaloguj     Zamów prenumeratę

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU

 Strona 54  Strona 55  Strona 56

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Zabawki w roli głównej

Zabawki – z jednej strony jeden z najłatwiejszych do wprowadzenia na zajęciach temat. W końcu zabawki otaczają dzieci zarówno w domu, jak i w przedszkolu. Z drugiej – właśnie dlatego...

Czytaj więcej
To Top ↑